środa, 20 października 2010

23 tydzien ciazy

Wiam w 23 tygodniu + 2 dni :)
Miewam sie dobrze, malutka chyba tez chociaz ostatnio jest bardzo spokojniutka. Czuje ja codziennie, jednego dnia troche wiecej innego troche mniej. Staram sie tym nie zamartwiac poniewaz wyczytalam, ze na tym etapie ciazy tak jest i nie trzeba sie jeszcze tak wsluchiwac w ruchy- choc to jest nie uniknione ;) Po 28 tygodniu trzeba zaczac zwracac uwage czy dziecko codzienie sie rusza i po ile razy, ale jeszcze dopatrze jak mniej wiecej trzeba to liczyc i puzniej dam wam znac. Ostatnio wiecej czuje jak malutka sie tak jakby przewraca, roluje niz kopie. Kopniaki odczuwam prawie zawsze wieczorkiem gdy poloze sie na boku lewym lub prawym. Czesto sie tak jakby zwija, a puzniej wypina i mam wypuklone miejsce na brzuchu. Zastanawialam sie czy to oby nie sa te skurcze przygotowawcze, pierwsze jakie powinny wystapic sa to tak zwane "skurcze Alvareza"-okreslaja one nieskoordynowana aktywnosc skurczowa miesnia macicy o malej aplitudzie i sile. Wystepuje znacznie czesciej niz skurcze Braxtona Hiksa. "Skurcze Braxtona Hiksa"-zaczynaja sie zazwyczaj po 20 tygodniu ciazy i wostatnich jej miesiacach staja sie bardziej zauwazalne. Przypominaja one mrowienie rozpoczynajace sie w gornej czesci macicy i przesuwajace sie w dol, ktoremu towarzyszy twardnienie i napinanie sie macicy. Mrowienie trwa zazwyczaj od 15 do 20 sekund choc czasem moze trwac dluzej, nawet ponad 2 minuty. Brzuch w trakcie tych skurczow, zwykle zaokraglony staje sie szpiczasty badz pomarszczony. Aby zlagodzic dolegliwosc tych skurczy zmien pozycje z siedzacej na lerzaca lub odwrotnie. Gdyby skurcze nie ustepowaly i nasilaly sie trzeba natychmiast zadzwonic do lekarza poniewaz moga one oznaczac poczatek prawdziwego porodu.
Mysle, ze u mnie wlasnie tak sie dzieje i te napinasie rozpoczelo sie  chyba w okolo 18 tygodniu. Zawsze myslalam, ze to dzidzia sie tak napina, ale to najprawdopodobniej byl poczatek tych wszystkich skurczy.
Wracajac do mego samopoczucia, coraz gorsze mam noce. Budze sie czesto, mecza mnie ciezkie sny, ciagle chce sie pic a puzniej latanie do lazienki. Lerzec juz tez nie wiem jak? I tak zle i tak nie dobrze! A jak sobie pomysle, ze bedzie coraz gorzej to wydaje mi sie, ze chyba na stojaca bede spac ;) hehe
Moje zachcianki w tym tygodniu hmmmm chyba nic specjalnego, ale mysle ze banany, po cztery dziennie nawet sie zadrzy. Rowniez chetnie jadlabym zupy, ale nie mam jeszcze narazie czasu ich gotowac, ale to juz od nowego tygdonia sie zmienia :) A mianowicie koncze prace! Bede w koncu odpoczywac i moja mala kruszynka bedzie mogla w koncu spokojnie sie rozwijac w tym moim brzuszku :) Z drugiej strony nie wiem jak sobie z tym poradze :( nie wiem czy potrafie siedziec w domu i nic nie robic. W dodatku sama, a ja tak bardzo nie lubie byc sama szczegolnie teraz kiedy nosze w sobie to malenstwo. Naszczescie moj maz nie bedzie wracac puzno z pracy no i jest jeszcze moja Ewelinka :) tez juz nie pracuje wiec napewno bedziemy jakos czas spedzac razem :) Reszte wolnego czasu poswiece na spanie. Tak sobie mysle, ze jak sie teraz nie wyspie to puzniej przez dobrych pare lat bede mogla o tym zapomniec ;P
Co zmienilo sie w moim wygladzie? Dosyc duzo, zmienilam kolor wlosow na ciemny z czego jestem bardzo zadowolona :), brzusio chyba tez urosl i ogolnie juz dosyc duzo przytylam, ale jeszcze nie tak bardzo to widac. Przed ciaza wazylam 51-52 kg, a  wczorajsze wazenie wskazalo 61 kg. Ale to nic bedzie dobrze, wazne ze zdrowo sie odrzywiam i duzo pije, a co najwazniejsze to nie mam rozstepow- hehe przynajmniej narazie, oby tak dalej.
To na tyle z tego tygodnia-  do porodu zostalo 17 tygodni!!

Brzusio w 23 tygodniu- 95cm :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz